A A A

Macierzyństwo

W roku 1970 Francois Jacob, francuski biochemik, laureat Nagrody Nobla napisał interesującą książkę — La logique du vivant (Logika żyjących organizmów), w której stwierdził, że żywy organizm ma przed sobą tylko dwie możliwości — albo się rozmnoży, albo zginie. Zdolność do rozmnażania jest głównym kryterium życia i jego podstawowym celem...
Cała organizacja istoty żywej jest podporządkowana dążeniu do reprodukcji. O czym może marzyć bakteria, ameba, paproć, jak nie stworzeniu dwóch bakterii, dwóch ameb, wielu paproci?... Istoty żywe istnieją dziś na Ziemi jedynie dzięki temu — stwierdza autor — że inne istoty żywe bezustannie rozmnażały się od miliardów lat...
A potem wszystko zaczęło się jak w pięknej bajce — od narodzin człowieka. I wcale nie wiadomo, w jakim okresie historii ludzkości po¬jawiła się miłość. Ale gdzie by nie sięgnąć — do malowideł w prehistorycznych skalnych grotach, kurhanach, jaskiniach czy rzeźb na starych nagrobkach, wszędzie spotykamy się z dwojgiem ludzi w mniej czy bardziej intymnych sytuacjach. Na przykład, na wyspie Ibizie (Morze Śródziemne) w muzeum archeologicznym spotkałam posążek bogini Astarte i jej towarzysza, znalezione w jednym z grobowców prehistorycznych sprzed prawie trzech tysięcy lat. Obydwoje, pani Astarte i pan „Astartowy" (jak go nazwałam żartobliwie), wyglądali jak bardzo pękate wazony-dzbanki z malutką szyjką u góry, na której wydłubano (bo trudno to jeszcze nazwać rzeźbą) dwoje oczu i coś w rodzaju ust. Jedna z postaci miała na wypukłości dwa malutkie cycuszki, które pokazywała ręką zrobioną z wałeczka gliny. Natomiast „Astartowy" również glinianą ręką trzymał za kutasik dziwnie mikroskopijny w po¬równaniu z potężnym, pękatym ciałem dzbanka.