A A A

Matki jemioły

Lata płyną, dzieci rosną i dorastają, a problemy wcale nie maleją. Sprawę, o której teraz będę pisać, nazwałam zagadnieniem matki jemioły, matki, która przyzwyczajona do stałej obecności mężczyzny w domu, a syn jej już wchodzi w wiek męski (najczęściej takie układy zdarzają się przy jedynakach), zaczyna go traktować zastępczo, jak stałego towarzysza życia. Nie chodzi tu w zasadzie o sprawy seksualne, chociaż i takie przypadki trafiają do gabinetu seksuologa wcale nierzadko. Wystarczy ścisłe powiązanie tysiącem nici życia własnego z życiem syna. Powiązania te rozwijają się stopniowo. W pierwszej fazie kobieta pomału uzależnia całkowicie swego syna od siebie, traktując go jak idealna żona i na dokładkę matka.