A A A

Nowy cudowny świat

Już w książce Nowy cudowny świat A. Huxley opisywał „nowoczesny" system wychowania dzieci w wieku przedszkolnym: w czasie snu w poduszeczce włączał się nadajnik powtarzający w kółko określone hasła i pragnienia, jakie wychowawca chciał zaszczepić w podnych żon, nie znoszą retransmisji i zaczynają się buntować (tu pojawia się obraz teściowej w męskich dowcipach). Zjawisko łóżkofonów męskich jest powszechne i ma nieprzemijającą trwałość. Były przecież między nimi największe postaci historyczne! Że wspomnę Marka Aureliusza, który został odbiornikiem Kleopatry. Katarzyna Wielka rządziła dzięki rozgałęzionej instytucji,,fonów". Łóżkofonami byli najwięksi literaccy kochankowie.
Żart żartem, ale coś w tym jest, bo niejednokrotnie byłam zdumiona obserwując, jak mężczyźni na bardzo wysokich stanowiskach, którzy trzęśli podlegającą im instytucją, przed którymi truchleli pod¬władni — chodzili w domu (a i poza domem — nagrani oczywiście) na pasku pań o niezwykłym sprycie życiowym i... bardzo miernej inteligencji. Czasem wychodziło im to na dobre — bo geniusz nie idzie zwykle w parze ze zdolnościami korzystnego załatwiania spraw życia powszedniego. Czasem na złe — gdy kobiety, sugerujące im swoje plany, były tak głupie i prymitywne, że niszczyły ich życie.
Ale jakże znakomitym wynalazkiem jest taka „fonia", gdy kobieta kocha i jest rozumnym partnerem, a w wielu sprawach życia powszedniego bywa dużo rozsądniejsza i praktyczniejsza od mężczyzny.