A A A

Sztuka kochania

W Sztuce kochania postawiłam sobie za cel wyjaśnienie przyczyn wszelkiego rodzaju przeszkód i zahamowań, które utrudniały osiągnięcie pełnej radości seksualnej. W tej książce chcę między innymi wykazać, że podstawowa znajomość seksuologii i usunięcie różnego rodzaju błędów oraz niedociągnięć w kontaktach dwojga ludzi nie zawsze powoduje możliwość osiągnięcia orgazmu przy każdym stosunku. Niewątpliwie już sam układ poprzedniej książki bierze pod uwagę tego typu trudności, bo choćby największy jej rozdział, mówiący roli zmysłów w kontaktach dwojga ludzi, sugeruje w podtekście maksymalne wzbogacenie życia erotycznego, niezależnie od osiągnięcia czy nieosiągnięcia orgazmu przy stosunku. Nie mówiąc już o sztuce kochania, która to sztuka przede wszystkim polega na delikatnym troskliwym pielęgnowaniu uczuciowości. Trudno powiedzieć, że Sztuka kochania łącznie z innnymi publikacjami, wbrew zamierzeniu, „stworzyła" problem pogoni za orgazmem — ponieważ nawet sam tytuł książki precyzuje jej cel. Jest to przecież sztuka kochania, a nie sztuka sensu stricto zabaw seksualnych.